Ukształtowanie geologiczne a biblia

Przekaz biblijny, dostarczając nam przesłanki datowania omawianego procesu przemian geologicznych, znajduje dopiero w tym kontekście w pełni rozumowo uzasadnione wytłumaczenie. Nie spełniają bowiem tego warunku najczęściej dotychczas przytaczane wyjaśnienia owego biblijnego cudu Mojżesza, które zakładają albo brak dostatecznego rozeznania wojsk egipskich w terenie (we własnym kraju?), albo działanie normalnego, choć silnego przypływu morskiego (który nigdy c hyba nie może okazać się groźny dla zorganizowanej grupy zdrowych ludzi).

Dopiero jeśli przyjmiemy, że gnane sztormem fale Morza Czerwonego wdarły sit; do wyschniętego basenu Jezior Gorzkich (Stary Testament nie wymienia Morza Czerwonego, tylko „jam suf”, co po hebrajski! znaczy „morze trzcin” i może oznaczać jezioro), którego depresja wynosi dziś 8—9 metrów, a w epoce wyjścia Żydów z Egiptu (które -zapewne miało miejsce w XIII wieku p.n.e.) na pewno przekraczała ’20 metrów, wszystko staje się zrozumiałe.
Z obserwacji takich gwałtownych zjawisk narodzić się mogło owo uporczywe błędne mniemanie starożytnych, jakoby Morze Czerwone mogło, w przypadku przeprowadzenia kanału, zalać Egipt. Legenda la (jak to jeszcze zobaczymy) stałe przewija się w tradycji dotyczącej (ego przedsięwzięcia w odniesieniu do rozmaitych władców (przytacza ją również Bolesław Prus w „Faraonie”), aby odżyć niechlubnie jeszcze w czasach nowożytnych na skutek pomyłki w pomiarach napoleońskich inżynierów. Niewykluczone zresztą, że wymyślono ją celowo — mogli to uczynić kapłani obawiający się wzrostu bogactwa, a więc i potęgi faraona, mogli jacyś wrogowie Egiptu.

Dodaj odpowiedź