Kanał Faraonów, a czasy dzieisjsze.

Zacznijmy od ustalenia trasy owego Kanału Faraonów. Różniła się ona znacznie od przebiegu dzisiejszego Kanału Sueskiego, przecinającego przesmyk prawie dokładnie z północy na południe i bezpośrednio łączącego oba morza. Starożytny szlak wodny biegł tą samą trasą jedynie na odcinku od Zatoki Sueskiej do Jezior Gorzkich, a stąd lekkim łukiem, wybrzuszonym ku północy, docierał depresją Wadi Tumilat do Nilu we wschodniej Delcie, w pobliżu miasta Bubastis.

Na podstawie badań geologicznych ustalono, że Wadi Tumilat zapewne było niegdyś ramieniem Nilu, które, odmiennie od pozostałych jego odnóg wpadających do Morza Śródziemnego, kończyło swój bieg w Morzu Czerwonym. Prawdopodobnie więc istniało kiedyś naturalne połączenie pomiędzy Nilem a Zatoką Arabską, które stosunkowo niedawno (oczywiście niedawno z geologicznego punktu widzenia) zostało przerwane na skutek ruchów skorupy ziemskiej. Istnieją zresztą również poważne przesłanki geologiczne świadczące o tym, że istniało niegdyś bezpośrednie połączenie pomiędzy Morzem Śródziemnym i Czerwonym. Przesmyk Sueski powstał zapewne w wyniku wypiętrzenia dna morskiego. Następstwem tego wypiętrzenia był również stopniowy zanik wschodnich odnóg Nilu. Proces ten, być może, jeszcze się nie zakończył. Takie przypuszczenie potwierdza fakt, że z peluzyjskiego ramienia Nilu, o którym wiemy, że było w starożytności najważniejszym z jego siedmiu odgałęzień, pozostał dziś zaledwie strumyk. Podobnemu losowi uległy również ramiona tanijskie i mendezyjskie, .1 kosztem ich rozwinęła się gałąź Damietty. Ale i ona znajduje się obetnie w trakcie stopniowego zaniku w stosunku do poszerzającego swe koryto ramienia Rosetty. Fakty te są ogólnie znane. Trudno natomiast sprecyzować, kiedy wyschła odnoga Wadi Tumilat. Zjawiska geologiczne zachodziły tu chyba bardzo powoli i początkowo zapewne połączenie istniało i przerywało się okresowo, zależnie od stanu wód.

Dodaj odpowiedź